Misie na mapie Wielkiego Świata


View Misie na mapie Świata in a larger map

12.05.2014

Piksel i jego poszukiwania perspektywy...

czasami idzie się przed siebie i idzie i nic interesującego człowieka nie spotyka. przypadłość ta nie jest obca Pikselowi, naszemu mulinowemu fotografowi.

otóż Piksel bardzo chce ćwiczyć by mieć pewność w fotografowaniu jakich obiektów jest dobry, no ale weny twórczej jakoś mu brakuje. bujanie w obłokach średnio pomaga...
nic to, przecież cierpliwość to cecha, która przydaje się każdemu, kto twórczo podchodzi do swojego hobby. chwile bez pomysłu na nowe zdjęcia uświadomiły Pikselowi, że jako fotograf powinien pielęgnować w sobie ciekawość świata i potrafić w twórczy sposób patrzeć, tzn. dostrzegać nadzwyczajność w rzeczach i sytuacjach zwykłych.


Piksel, jako młody adept sztuki fotografii, poszukuje swojego ulubionego stylu i odpowiedniej perspektywy, ale nic na siłę. mówi się, że poszukiwania to droga przez nicość. chyba nie koniecznie, bo Piksel "po drodze" wpadł w kretowisko, usiadł na kwiatku, a nawet zawisł na drzewie. w skrócie Piksel nie boi się pobrudzić.

fotografowanie, w Pikselowym wydaniu, może być nawet niebezpieczne! na szczęście balansowanie na krawędzi kamienia nie skończyło się kąpielą.

ćwiczenia w każdej dziedzinie prowadzą do profesjonalizmu, ale czasami, mimo szczerych chęci, lenić się jest łatwiej!


Piksel w swoim samorozwoju do niczego się nie śpieszy. u niego wszystko dzieje się samoistnie i spontanicznie zmierza w określonym kierunku. Piksel nazywa ten swój stan - artystycznym flow - bo jego pasja, jak ten strumyk ze zdjęcia powyżej,  niesie go do celu. a co spotka go po drodze przeczytacie tu niebawem...

4.05.2014

Julide

jakiś czas temu Alf napisał do Misiolandii, że czuje się nieco samotny i chciałby się zakochać! z racji, że nie ma jeszcze Biura Matrymonialnego dla Mulinowych Misiów, Alf zgłosił się do nas. nie miał wygórowanych wymagań, chciał tylko by jego wybranka była piękna. szybko powstała Mała Misia i odpowiednio wystrojona, bez zbędnej zwłoki ruszyła w podróż do Turcji, by poznać swojego jeszcze nieznanego, ale już ukochanego Alfa.

oto mulinowa ślicznotka, a ma na imię Julide:

Julide to imię żeńskie pochodzenia tureckiego, które oznacza osobę w zupełnej dezorientacji i nieco rozwiązłą(?) hmmm... w innych częściach świata Julide byłaby znana jako Julita bądź Julia.

pierwsze spotkanie Julide i Alfa odbyło się w bardzo miłej atmosferze. oboje przypadli sobie do gustu. już planują wspólne podróże. oby tylko nie zapomnieli przysłać zdjęć!

a na zdjęciu: zakochana para!


przy okazji podróży Julide chcielibyśmy wszystkim przypomnieć, że rok 2014 to "Rok Polski w Turcji". ciekawe ilu z Was wie, że stosunki dyplomatyczne między Polską i Turcją trwają już od 600 lat? dokładnie w 1414 roku na terenie Imperium Osmańskiego powstało pierwsze przedstawicielstwo dyplomatyczne Królestwa Polskiego. Misiolandia jest pod wrażeniem!

29.04.2014

czeski Miś

Karola to nowy Miś Podróżnik, który zawędrował do Czech.

ahoj! oto Karola:

"trvalé bydliště" - czyli miejsce stałego zamieszkania małej Karoli to Dobrá Voda (Czeskie Budziejowice).

pozostali mieszkańcy Misiolandii z wielkiej tęsknoty za tym Misiem zajęli się wyszukiwaniem informacji na temat nowej ojczyzny Karoliny. 

kto jest ciekawy, co z buszowania w zakamarkach Internetu wyszło, niech czyta!

dla wielu Republika Czeska kojarzy się z Pragą, piwem i samochodami marki Škoda. nie można też zapomnieć o Kreciku, dobrym wojaku Szwejku i knedlikach! 

najważniejsze sporty w Czechach to oczywiście piłka nożna i hokej na lodzie. 

znani Czesi to m.in. pisarze: Franz Kafka, Bohumil Hrabal, Karel Čapek; malarz Alfons Mucha; kompozytor Antonin Dvorak; piosenkarz Karel Gott; reżyser filmowy Miloš Forman; były prezydent Vaclav Havel.

a wiedzieliście, że Zygmunt Freud pochodził z Czech? ano słynny neurolog i twórca psychoanalizy urodził się w czeskim miasteczku Příbor, jest tam teraz muzeum. ponadto czeski chemik, niejaki Otto Wichterle, wynalazł miękkie soczewki kontaktowe (1959).

a skąd się wziął cukier w kostkach? wymyślono go w Czechach, a było to w 1843 roku!

szukając informacji o Czechach trudno zignorować... język czeski, który z perspektywy języka polskiego bywa bardzo zabawny... :)

prozatím to je konec, děkuju!

25.04.2014

Tęczowe Misie (2)

w ślad za poprzednią grupą kolorowych podróżników ruszyły koleje Tęczowe Misie.

oto one:

ich podróż trwała krótko i nie wiemy czy tkwiąc w ciasnej kopercie o czymś rozmawiały. może chociaż jeden z nich zastanowił się co to właściwie znaczy "tęczowy"? któż to wie!

9.04.2014

Miś Czarodziej

magia to pewna prastara umiejętność opanowywania sił przyrody przy pomocy zaklęć i gestów. istnieje czarna i biała magia. od niedawna jeden z Mulinowych Misiów próbuje odkryć, czy występuje w przyrodzie coś co można nazwać "misiową magią"?

osoba zajmująca się magią to mag, czarodziej albo szaman.

oto Miś Czarodziej, ma na imię Potter:


ah Harry! - tym z Was, którzy mają takie skojarzenie, spieszymy donieść, że faktycznie i miś i bohater książek J.K. Rowling z założenia mieli być do siebie podobni wizualnie! 
podobno czarodzieja poznać można po stroju... chodzi tutaj oczywiście o pelerynę czy charakterystyczny spiczasty kapelusz. ale  u czarodzieja to różdżka jest najważniejsza. niby zwykły patyk, ale w ręce czarodzieja wzmacnia zaklęcia i przywołuje magiczne moce. Miś Potter jest bardzo dumny z tego jak wygląda, machanie różdżką jeszcze nie do końca mu wychodzi, ale uparcie ćwiczy.

magia, siły nadprzyrodzone, skuteczność rzucanych zaklęć to kwestie, które pozostają w sferze wiary. dla wielu, magia opiera się na myśleniu życzeniowym, tak jak efekt placebo. współcześnie magia najczęściej kojarzy się ze sztuczkami karcianymi i znikającymi przedmiotami. 

w magię wierzy się w społecznościach plemiennych np. Afryki.  do XVIII wieku w Europie praktykowanie magii było karane spaleniem na stosie. w wyznaniach monoteistycznych, np. chrześcijaństwie czy islamie stosowanie magii jest zakazane. zasadnicza różnica między magią a religią polega na tym, że ta pierwsza za pomocą zaklęć ma panować nad siłami przyrody, gdy zaś ta druga je czci i stara się za pomocą modlitwy je przebłagać.
tak więc czarna magia na ogół służy złu, biała - dobru, a misiowa... hmmm, mamy nadzieję, że przede wszystkim ma moc wywoływania uśmiechu na twarzy.

Miś Potter mieszka w Polsce w województwie kujawsko-pomorskim.

26.03.2014

Teodora

do grona Mulinowych Podróżników dołączyła, mała, różowa ślicznotka. dostała bardzo ciekawe imię: Teodora!

oto ona, pieszczotliwie nazywana Teosią:
wszystkie Misie bardzo zaciekawiło imię małej koleżanki i zapytały wujka Google jakie ukryte znaczenie ma to imię. na początek mała dezorientacja nas spotkała, bo w słowniku imion łatwiej znaleźć Teodora niż Teodorę! 

imię Teodor na pewno kojarzy się Wam z 26 prezydentem Stanów Zjednoczonych - Theodorem Rooseveltem. a dodatkowo powiem Wam, że jest on także idolem wszystkich misiów świata. dlaczego? jak przeczytaliśmy w America's Story from America's Library, na Theodora Roosevelta często mówiono Teddy, a kiedy na jednym z polowań odmówił zastrzelenia niedźwiedzia, Morris Michtom - właściciel sklepu na Brooklynie, zainspirowanym tym gestem prezydenta, stworzył nową zabawkę - wypchanego niedźwiadka. miś pojawił się w witrynie sklepu z napisem "Teddy's bear" i tak właśnie powstała nazwa/określenie dla wszystkich pluszowych (i nie tylko) misiów...

a wracając do imienia Teodor / Teodora - pochodzi ono od greckich słów i oznacza "dar boga". najsłynniejszą Teodorą w historii była święta Teodora, cesarzowa imperium bizantyjskiego, kanonizowana przez Cerkiew prawosławną, ale czczona również przez Kościół katolicki. (przywróciła kult obrazów).

kusiło nas troszkę by pomimo że misiowa opiekunka wybrała już imię Małej Misi, by nazwać ją Teodozja, ...wtedy ten Mały Miś byłby nieco zaangażowany politycznie, bo Feodosija, czyli Teodozja, to miasto na południu Ukrainy, we wschodniej części Półwyspu Krymskiego... nadążacie? ;)

a i tak na sam koniec. oto mała Teodora i jej nowy dom.


17.03.2014

Toki i pojęcie czasu


która godzina? - zapytał Toki i od tego zupełnie normalnego pytania zaczęła się jego podróż w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie czym jest czas. gotowi?

co mierzy czas? zegary słoneczne, atomowe, zegary ścienne, ... , kalendarze ...a także wystawcy faktur, bankowcy i komornicy? ;)

Toki postanowił zbadać co kryje w sobie ręcznie nakręcany zegarek.


mechanizm takiego zegarka wykorzystuje zmagazynowaną energię naciągniętej sprężyny, do zasilania zegarka, napędzania przekładni ze wskazówkami i koła balansowego. liczne części tworzące mechanizm zegarka nakręcanego to jego "serce", którego tykanie przypomina bicie ludzkiego serca.

w mniemaniu Tokiego czas to pojęcie wielowymiarowe. w ujęciu filozoficznym, to trwanie, chwila, przemijanie. w fizyce to wielkość fizyczna, której jednostką jest sekunda. w mechanice relatywistycznej czas stanowi czwartą współrzędną czasoprzestrzeni. ale czas to także zmieniające się daty w kalendarzu.
oprócz czasu letniego i zimowego, na planecie Ziemi jest 24 stref czasowych. w Polsce jest jedna strefa czasowa, w USA - cztery, a w Rosji - dziewięć.

aby potwierdzić te przypuszczenia Toki sięgnął po encyklopedię. dla tych co nie kojarzą, encyklopedia, to babcia Wikipedii, występuje w wersji papierowej jedno lub wielotomowej ;)



poza tym, czas Tokiemu kojarzy się z podróżami w czasie, o których po cichu marzy, a także z zatrzymywaniem czasu, na którym znają się tylko producenci kremów przeciwzmarszczkowych.

a tak na sam koniec Toki uważa, że już najwyższy czas na wiosnę!


14.03.2014

Tęczowe Misie

niedawno w podróż wybrało się 20 Mulinowych Misiów. niby nic nowego, ale ich wygląd jest naprawdę oryginalny.

drużyna Tęczowych Misiów prezentuje się tak:


niestety Misie nie zdążyły zrobić sobie ciekawszego zdjęcia grupowego. bardzo szybko spakowały się, każdy do osobnego woreczka i w drogę!


(etykieta jest szara by nie konkurować z ich wielobarwną aparycją.)

celem podróży Tęczowych Misiów był Poznań, co potem... któż to wie.

5.03.2014

z jak zakochanie

w ostatnim poście pojawiło się trochę wiosny, wprawdzie tak jak jedna jaskółka tak i jeden przebiśnieg to jeszcze za mało, ale nam w Misiolandii na razie to wystarczy...
wiosna to nie tylko kwiatki i zielona trawa, to także świetna pora by się zakochać, po raz pierwszy lub kolejny...

wśród Małych Podróżników z Misiolandii jest kilka zakochanych par, np. Tulak i Całuska albo Bąbelki. mam nadzieję, że pamiętacie Zośkę i Witka, bo o nich będzie dzisiaj mowa...

ależ oni zakochani! tylko na nich popatrzcie. zupełnie jak na pierwszej randce gdy on ją dyskretnie zdobywał, a ona mu w tym zanadto nie przeszkadzała. przejażdżka na gniadym koniu pomiędzy doniczkami i książkami na parapecie, to był dopiero początek ich romantycznego wieczoru. 


po ekscytującej przejażdżce Witek i Zosia postanowili obejrzeć film, ale nie byle jaki, tylko taki po brzegi wypełnionego uczuciami. siedząc blisko siebie cieszyli się swoim towarzystwem.


na deser, czyli zakończenie randki, było wspólne oglądanie nocnego nieba. zakochane Misie trzymając się za łapki, leżały sobie na poduszce i liczyły gwiazdy. 


tę wyjątkową poduszkę, którą widzicie powyżej, Witek podarował Zosi żeby nigdy nie czuła się samotna gdy on musi gdzieś na dłużej zniknąć. 

i tak właśnie wygląda, misiowe i nie tylko, zakochanie...


ps.
nie wiadomo jak gniady rumak ma na imię.
Misie oglądały film pt. "Pamiętnik".
postacie z poduszki to Pon i Zi.
a tekst z poduszki pochodzi z piosenki "Dzień dobry kocham cię" - Strachy na lachy

1.03.2014

Piksel

od niedawna do grona Małych Podróżników zalicza się Miś, któremu marzy się kariera profesjonalnego fotografa. niestety nie ma kursów fotograficznych dla Mulinowych Misiów, czy Misiów w ogóle... dlatego tajniki tego rzemiosła będzie odkrywał sam przy pomocy swojej opiekunki.

oto Piksel:
w poszukiwaniu fotograficznych inspiracji Piksel trafił na zabawny opis ścieżki kariery fotografa wg Kena Rockwella, pt. "siedem poziomów fotografów". dla tych co jeszcze nie czytali: poziom 7 - najwyższy to fotograficzne niebo - są tutaj fotografowie "artyści", dla których aparat jest przedłużeniem umysłu, narzędziem pracy twórczej a nie zarobkowej. artysta chodzi późno spać i dziwnie się ubiera. poza tym ma jedną zasadniczą wadę, która jest jednocześnie jego zaletą, artysta nie umie się sprzedać... fotograficzne piekło to poziom 1 - w tej grupie znajdują się głównie mężczyźni czyli "onaniści sprzętowi", dla których posiadanie dobrego sprzętu jest najważniejsze, mają więcej aparatów niż porządnych zdjęć.
jeśli chodzi o inne poziomy to np. poziom 4 - tworzą "pstrykacze" - czyli wszyscy gromadzący wspomnienia w postaci opasłych albumów ze zdjęciami. 
ten duchowy przewodnik Piksel uznał raczej za przestrogę niż za swój cel życiowy. 

zaraz po lekturze Miś szybciutko zabrał się do tworzenia swojego portfolio!

pierwsze wyzwanie fotograficzne przyszło wraz z przedwiośniem... Piksel zrobił kilka zdjęć roślince, która zakwita najwcześniej. tak, chodzi o przebiśnieg. w Polsce ta roślinka jest pod ścisłą ochroną, Miś naprawdę tego nie wiedział kiedy zrywał kwiatek!

oto przebiśnieg:

żeby zrobić takie zdjęcie trzeba podejść bardzo blisko. tryb makro jest bardzo pomocny. Piksel nawet wstrzymał oddech żeby uniknąć poruszeń, które mogą zepsuć ujęcie.

jak to mówią: "pierwsze koty za płoty"... Piksel bogaty o fotograficzne doświadczenie już nie może się doczekać kolejnego wyzwania. być może makro fotografia jest dla niego, w końcu sam jest bardzo mały..., ale jest za wcześnie zakładać, że w tej technice sprawdzi się najlepiej.
przed Pikselem jeszcze sporo fotograficznych tajemnic do odkrycia...

21.02.2014

Miś Policjant

według badań CBOS-u z kwietnia 2013 roku, 89% Polaków czuje się bezpiecznie w swoim miejscu zamieszkania. jest pewna formacja, która to poczucie bezpieczeństwa zapewnia - Policja.
do szeregu 100 tysięcy funkcjonariuszy Policji w Polsce chciałby należeć także jeden z Mulinowych Misiów!

oto Miś Policjant: 

Policja to umundurowana i uzbrojona formacja służb publicznych powołana do utrzymywania bezpieczeństwa i porządku publicznego. Policja składa się służby kryminalnej, prewencyjnej i wspomagającej.

Miś Policjant oprócz czapki policyjnej posiada lizak policyjny, czyli tarczę do zatrzymywania pojazdów, co jednoznacznie wskazuje, że mulinowy policjant jest z wydziału ruchu drogowego. 

zgodnie z tekstem ślubowania, każdy policjant zobowiązuje się strzec bezpieczeństwa Państwa i jego obywateli, nawet z narażeniem życia. każdy wykonując swoje zadania może użyć kajdanek czy pałki policyjnej. w polskiej policji 14% funkcjonariuszy to kobiety. według danych z 2008 roku w służbie było 1552 psów, większość to psy patrolowo–tropiące. Policja posiada także 49 koni służbowych (dane z 2008 roku). policjanci w Polsce noszą ciemnogranatowe mundury. 


16.02.2014

Drakula

na pewno każdy z Was słyszał sporo o Drakuli... a Mulinowego Misia a'la Dracula znacie?

oto Miś Drakula:


Drakula kojarzy się z Transylwanią i wampirami.
legendarny hrabia Drakula bohater książek i filmów ma swój historyczny pierwowzór. otóż pewien władca z XV wieku, Wład III Palownik rządzący Wołoszczyzną, Transylwanią i Mołdawią, nosił przydomek Drakula. podobno po śmierci zmienił się w wampira...

dawno dawno temu wierzono, że niektóre duchy wracają na świat jako upiory, w postaci olbrzymich nietoperzy by wysysać krew śpiących ludzi. ich ukąszenie oczywiście zmieniało osobę kąsaną w wampira...

Miś Dracula nie jest księciem wampirów, nie wybiera się nawet do Transylwanii. zupełnie nie przypomina władcy tyrana, mieszka w Polsce i nietoperzem nie jest. chociaż ma charakterystyczny kły to nigdy ich nie używał!
 

6.02.2014

Misie z jednej klasy

Misiolandia po raz pierwszy w swej historii doczekała się misiowej klasy maturalnej.

poniżej jest klasowe zdjęcie Mulinowych Misiów:


misiowa klasa składa się z 14 koleżanek i 11 kolegów.

opiekunami tych Misiów będą tegoroczni maturzyści. Misie trafią do swoich opiekunów w kwietniu. 

poniżej zdjęcia "legitymacyjne" całej misiowej klasy. 

na początek 11 kolegów:



 

 


 i 14 koleżanek:



 



 

1.02.2014

Cecilia

jakieś pół roku temu śliczna różowa Misia wybrała się w podróż do Skandynawii. pełna nadziei na wiele ciekawych przygód w dalekiej Szwecji wystroiła się najpiękniej jak potrafiła i fru... poleciała...

oto Cecilia:
wszystkie Misie czekały na wieści od Cecilii... ćwiczyły cierpliwość, telepatię, wróżenie z fusów i nic... nie potrafiły o swojej mulinowej siostrze zapomnieć...
jedno wiemy na pewno, Cecilia dotarła do swojej szwedzkiej opiekunki i tym samym jej pinezka na mapie świata jest najdalej wysunięta na północ!

zimą gdy niedźwiedzie hibernują, Mulinowe Misie instynktownie też są nieco ospałe. ostatnio senne umysły Misiów podczas jednej z sesji zbiorowego drzemania wpadły jednocześnie na ten sam pomysł. a mianowicie postanowiły mimo braku chęci niektórych opiekunów opowiadać historie nieopowiedziane... mówię Wam, lenistwo bywa twórcze. 

więc... mała Cecilia trafiła do Szwecji. 

IKEA, zespół ABBA, szwedzki stół, nagrodą Nobla, Pippi Pończoszanka, Zlatan Ibrahimović, to szybkie skojarzenia powiązane z nową ojczyzną Cecilii. podobno najbardziej rozpoznawalnym symbolem Szwecji jest jednak konik z Dalarna - figurka strugana z drewna sosnowego. hmm...
Królestwo Szwecji jest członkiem Unii Europejskiej, ale nie Unii Walutowej. 64% społeczeństwa to zdeklarowani ateiści. z innych ciekawostek, to np. podobno w języku szwedzkim nie istnieje słowo "proszę". by spotkać renifery trzeba odwiedzić Lapończyków na północy kraju, ale nie zimą, bo pod kołem podbiegunowym występuje wtedy noc polarna.
kojarzycie największą wyspę na Morzu Bałtyckim? to Gotlandia, należy do Szwecji. aaa i jeszcze jedno, nieco ekstremalną szwedzką niespodzianką kulinarną jest marynowany przez rok śledź z puszki... krzywicie się?

jeśli ktoś zawita do Szwecji pozdrówcie Cecilię od wszystkich Mulinowych Misiów!