Misie na mapie Wielkiego Świata


View Misie na mapie Świata in a larger map
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alex. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alex. Pokaż wszystkie posty

5.03.2015

ich troje i weekend na Węgrzech

nad Dunaj do krainy wielu odmian papryki i ręcznie malowanej porcelany, na krótkie zwiedzanie i łyk Tokaju wybrały się trzy Misie: Alex, Mila i Łosiek. na Węgrzech nie było jeszcze żadnego Mulinowego Podróżnika więc bardzo się cieszymy, że dzięki tej mulinowej trójce mamy nową lokalizację na mapie naszych podróży.

Misie miały pokój z tarasem i widokiem na miasto.

Węgry kojarzą się ze świetną kuchnią i winem oraz trudnym do nauki językiem. geograficznie państwo to nie ma dostępu do morza, ale za to zlokalizowane jest na źródłach termalnych (największych w Europie). nie każdy też wie, że "kostka Rubika", długopis czy syfon wymyślono nad Balatonem. co piąty Węgier mieszka w Budapeszcie, bo to oczywiście największe madziarskie miasto i na dwa dni było też ulubionym miastem mulinowego trio.
panorama Budapesztu
Parlament (po lewej), Bazylika św. Stefana (po prawej)
jedną z najbardziej charakterystycznych budowli stolicy Węgier jest Parlament, budynek ten, to nie tylko siedziba władzy ustawodawczej ale i miejsce przechowywania insygniów królewskich. kolejnym znanym budynkiem jest największy kościół w mieście czyli Bazylika św. Stefana. jest też Zamek Królewski, czyli kompleks budynków na Wzgórzu Zamkowym. obecnie są tam dwa duże muzea i Biblioteka Narodowa. Misie zrobiły piękne zdjęcie Zamku wieczorową porą...
Wzgórze Zamkowe nad Dunajem
ciekawą budowlą w Budapeszcie jest także Baszta Rybacka. w średniowieczu odbywał się tam targ rybny dzisiaj jest super punktem widokowym skąd można podziwiać Dunaj, budynek Parlamentu, czy Most Łańcuchowy. konstrukcja mierzy łącznie 140 metrów długości, składa się z głównej, trzykondygnacyjnej wieży widokowej oraz mniejszych wieżyczek symbolizujących siedem plemion madziarskich. 
Baszta Rybacka

białe mury obronne oraz bajkowe wieżyczki Baszty Rybackiej tworzą prawdopodobnie najbardziej romantyczną część węgierskiej stolicy. Misie były zachwycone taką scenerią, w tamtejszych krużgankach nawet trochę potańczyły do muzyki miejskiego grajka, a Alex oświadczył się Mili. jak nic zanosi się na misiowy ślub!

w trakcie zwiedzania Misie wybrały się także na kawę do kawiarni Cirkusz, gdzie wypiły najmocniejsze espresso w życiu.


spacerując nad Dunajem, Misie dotarły w okolice Parku Miejskiego gdzie stoi pewien zamek. nazywają go Zamkiem Vajdahunyad i właściwie tworzą go kopie budynków historycznych!
Zamek Vajdahunyad

na kolację Mulinowi Podróżnicy trafili do baru "For Sale", w którym zajadały się darmowymi fistaszkami i zgodnie z lokalową tradycją zrzucały łupinki na podłogę! rozczytywały się także w milionach karteczek z pozdrowieniami od turystów którzy już tutaj byli. misiowe opiekunki oczywiście zostawiły swoje karteczkowe pozdrowienia.
Misie w rozmiarze fistaszków!
Misie do domu wracały zmęczone, ale bardzo szczęśliwe. na pewno jeszcze wrócą do Budapesztu w jakiejś cieplejszej porze i na dłużej. no a teraz czekają je przygotowania do ślubu. Łosiek zgodziła się zostać świadkiem :)

19.07.2013

Alex

kolejny Mały Podróżnik ma na imię Alex. może gdyby ten żółty elegancik miał jeszcze laseczkę nosiłby imię po Charlie Chaplinie...


ale taki, tylko w kapeluszu, o przepraszam w meloniku, skojarzył się swojej nowej właścicielce z „Mechaniczną pomarańczą” – czyżby przez ten błysk w koralikowych oczach? kto wie, kto wie! jednak poza melonikiem i imieniem, Mały Miś nie ma nic wspólnego z bohaterem filmu Kubricka.

Alex jest bardzo spokojny i ułożony, a dzięki słonecznej aparycji szybko znalazł sobie przyjaciela – dużo większego, ale równie sympatycznego misia. i teraz tak sobie we dwóch prowadzą długie rozmowy o... życiu!


na ogół na podstawie rzeczy którymi się otaczamy łatwo jest wyciągać wnioski jacy jesteśmy... Alex wydaje się być misiem który dużo czyta, a najbardziej upodobał sobie baśnie i na swojej ulubionej półce ma ich całe mnóstwo. Alex czasami zastanawia się czy uda mu się przeczytać wszystkie książki świata,ale z drugiej strony, ma wrażenie, że po przeczytaniu „Kubusia Puchatka” i tak wie już wszystko...


w wolnych chwilach Alex lubi wspinać się na kolorowe wełniane góry, z których ma widok na cały pokój. całkiem fajny punkt widokowy, prawda?


Alex dostał od swojej opiekunki bardzo szybki samochód, więc może swobodnie poruszać się po całym mieszkaniu.

no tak, podróżowanie podróżowaniem, ale Mulinowy Miś w samochodzie w gustownym meloniku i pod muchą wygląda całkiem przystojnie! podobno ktoś już się w nim zakochał. a może jednak to on stracił głowę dla wysokiej i ślicznej brunetki... ale o tym sza! mały żółty miś jest bardzo nieśmiały i nie lubi, gdy mówi się głośno o jego uczuciach.

a to zdjęcie to jego największa tajemnica, więc jakby co, nigdy nie widzieliście tej fotki!