Ania

czyli ludzka twarz Mulinowych Misiów.
 


abstrakcja to moje ulubione słowo, ale na imię mam Ania. urodziłam się we wtorek z rana i pewnie dlatego nie lubię poniedziałków(?) bardzo lubię gdy para moich rąk stworzy coś fajnego. 











mam zielone oczy i chyba starą duszę, a lat wciąż mniej niż rozmiar butów które noszę. nie umiem pływać i mam problemy z interpunkcją.
język HTML jest mi obcy, dlatego czasem moje posty wyglądają dziwnie.


lubię czytać. śnić na jawie, rymować od czasu do czasu i kocham fotografować wszystko co widzę. nie mam dzieci, ni męża, ale psa posiadam, a nawet dwa!



uwielbiam wyrażać siebie w formacie .jpg. kocham makro, bo świat małych rzeczy jest fascynujący. lubię zauważać to czego inni nie widzą. czy mam chociaż jeden "normalny" autoportret? mam, ale wolę te "dziwne"!
KOCHAM DREWNO!




pierwszego Misia zrobiłam 31 stycznia 2011, (zaznaczyłam to w kalendarzu!) od tamtego zielonego brzydala sporo się zmieniło. wiele misiów rozdałam, sporo ruszyło w świat. ciągle je robię, chociaż nie zawsze wiem dlaczego...

Misie wysyłam w delegację w Wielki Świat, by podróżując, zdobyły wiedzę i doświadczenia, poznały nowych ludzi i miejsca, czyli w jakimś tam sensie, by spełniły moje marzenia :)

czasami wydaję mi się, że powstanie tego miejsca w internetowej przestrzeni było niepotrzebne, ale z drugiej strony... dobrze się tu bawię :)

nie wiem jak długo jeszcze Mulinowe Misie będą się cieszyć Waszym zainteresowaniem, ale dopóki ono zupełnie nie zniknie, dopóki szydełko się nie złamie, a mulina nie zasupełkuje na amen, Miśki będą powstawać.

pozdrawiam z Misiolandii!

Ania

4 komentarze:

  1. Świetny wpis! Fajnie jest dowiedzieć się czegoś więcej o osobie, której bloga się czyta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki, fajnie jest napisać coś o sobie, mimo, że to "coś" nie zdradza wiele!

      Usuń
  2. Miło mi poznać Ciebie poznać Aniu - Mamo wszystkich Misiów Podróżników :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) ah przyjemność jest po mojej stronie!

      Usuń