Misie na mapie Wielkiego Świata


View Misie na mapie Świata in a larger map

26.03.2014

Teodora

do grona Mulinowych Podróżników dołączyła, mała, różowa ślicznotka. dostała bardzo ciekawe imię: Teodora!

oto ona, pieszczotliwie nazywana Teosią:
wszystkie Misie bardzo zaciekawiło imię małej koleżanki i zapytały wujka Google jakie ukryte znaczenie ma to imię. na początek mała dezorientacja nas spotkała, bo w słowniku imion łatwiej znaleźć Teodora niż Teodorę! 

imię Teodor na pewno kojarzy się Wam z 26 prezydentem Stanów Zjednoczonych - Theodorem Rooseveltem. a dodatkowo powiem Wam, że jest on także idolem wszystkich misiów świata. dlaczego? jak przeczytaliśmy w America's Story from America's Library, na Theodora Roosevelta często mówiono Teddy, a kiedy na jednym z polowań odmówił zastrzelenia niedźwiedzia, Morris Michtom - właściciel sklepu na Brooklynie, zainspirowanym tym gestem prezydenta, stworzył nową zabawkę - wypchanego niedźwiadka. miś pojawił się w witrynie sklepu z napisem "Teddy's bear" i tak właśnie powstała nazwa/określenie dla wszystkich pluszowych (i nie tylko) misiów...

a wracając do imienia Teodor / Teodora - pochodzi ono od greckich słów i oznacza "dar boga". najsłynniejszą Teodorą w historii była święta Teodora, cesarzowa imperium bizantyjskiego, kanonizowana przez Cerkiew prawosławną, ale czczona również przez Kościół katolicki. (przywróciła kult obrazów).

kusiło nas troszkę by pomimo że misiowa opiekunka wybrała już imię Małej Misi, by nazwać ją Teodozja, ...wtedy ten Mały Miś byłby nieco zaangażowany politycznie, bo Feodosija, czyli Teodozja, to miasto na południu Ukrainy, we wschodniej części Półwyspu Krymskiego... nadążacie? ;)

a i tak na sam koniec. oto mała Teodora i jej nowy dom.


17.03.2014

Toki i pojęcie czasu


która godzina? - zapytał Toki i od tego zupełnie normalnego pytania zaczęła się jego podróż w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie czym jest czas. gotowi?

co mierzy czas? zegary słoneczne, atomowe, zegary ścienne, ... , kalendarze ...a także wystawcy faktur, bankowcy i komornicy? ;)

Toki postanowił zbadać co kryje w sobie ręcznie nakręcany zegarek.


mechanizm takiego zegarka wykorzystuje zmagazynowaną energię naciągniętej sprężyny, do zasilania zegarka, napędzania przekładni ze wskazówkami i koła balansowego. liczne części tworzące mechanizm zegarka nakręcanego to jego "serce", którego tykanie przypomina bicie ludzkiego serca.

w mniemaniu Tokiego czas to pojęcie wielowymiarowe. w ujęciu filozoficznym, to trwanie, chwila, przemijanie. w fizyce to wielkość fizyczna, której jednostką jest sekunda. w mechanice relatywistycznej czas stanowi czwartą współrzędną czasoprzestrzeni. ale czas to także zmieniające się daty w kalendarzu.
oprócz czasu letniego i zimowego, na planecie Ziemi jest 24 stref czasowych. w Polsce jest jedna strefa czasowa, w USA - cztery, a w Rosji - dziewięć.

aby potwierdzić te przypuszczenia Toki sięgnął po encyklopedię. dla tych co nie kojarzą, encyklopedia, to babcia Wikipedii, występuje w wersji papierowej jedno lub wielotomowej ;)



poza tym, czas Tokiemu kojarzy się z podróżami w czasie, o których po cichu marzy, a także z zatrzymywaniem czasu, na którym znają się tylko producenci kremów przeciwzmarszczkowych.

a tak na sam koniec Toki uważa, że już najwyższy czas na wiosnę!


14.03.2014

Tęczowe Misie

niedawno w podróż wybrało się 20 Mulinowych Misiów. niby nic nowego, ale ich wygląd jest naprawdę oryginalny.

drużyna Tęczowych Misiów prezentuje się tak:


niestety Misie nie zdążyły zrobić sobie ciekawszego zdjęcia grupowego. bardzo szybko spakowały się, każdy do osobnego woreczka i w drogę!


(etykieta jest szara by nie konkurować z ich wielobarwną aparycją.)

celem podróży Tęczowych Misiów był Poznań, co potem... któż to wie.

5.03.2014

z jak zakochanie

w ostatnim poście pojawiło się trochę wiosny, wprawdzie tak jak jedna jaskółka tak i jeden przebiśnieg to jeszcze za mało, ale nam w Misiolandii na razie to wystarczy...
wiosna to nie tylko kwiatki i zielona trawa, to także świetna pora by się zakochać, po raz pierwszy lub kolejny...

wśród Małych Podróżników z Misiolandii jest kilka zakochanych par, np. Tulak i Całuska albo Bąbelki. mam nadzieję, że pamiętacie Zośkę i Witka, bo o nich będzie dzisiaj mowa...

ależ oni zakochani! tylko na nich popatrzcie. zupełnie jak na pierwszej randce gdy on ją dyskretnie zdobywał, a ona mu w tym zanadto nie przeszkadzała. przejażdżka na gniadym koniu pomiędzy doniczkami i książkami na parapecie, to był dopiero początek ich romantycznego wieczoru. 


po ekscytującej przejażdżce Witek i Zosia postanowili obejrzeć film, ale nie byle jaki, tylko taki po brzegi wypełnionego uczuciami. siedząc blisko siebie cieszyli się swoim towarzystwem.


na deser, czyli zakończenie randki, było wspólne oglądanie nocnego nieba. zakochane Misie trzymając się za łapki, leżały sobie na poduszce i liczyły gwiazdy. 


tę wyjątkową poduszkę, którą widzicie powyżej, Witek podarował Zosi żeby nigdy nie czuła się samotna gdy on musi gdzieś na dłużej zniknąć. 

i tak właśnie wygląda, misiowe i nie tylko, zakochanie...


ps.
nie wiadomo jak gniady rumak ma na imię.
Misie oglądały film pt. "Pamiętnik".
postacie z poduszki to Pon i Zi.
a tekst z poduszki pochodzi z piosenki "Dzień dobry kocham cię" - Strachy na lachy

1.03.2014

Piksel

od niedawna do grona Małych Podróżników zalicza się Miś, któremu marzy się kariera profesjonalnego fotografa. niestety nie ma kursów fotograficznych dla Mulinowych Misiów, czy Misiów w ogóle... dlatego tajniki tego rzemiosła będzie odkrywał sam przy pomocy swojej opiekunki.

oto Piksel:
w poszukiwaniu fotograficznych inspiracji Piksel trafił na zabawny opis ścieżki kariery fotografa wg Kena Rockwella, pt. "siedem poziomów fotografów". dla tych co jeszcze nie czytali: poziom 7 - najwyższy to fotograficzne niebo - są tutaj fotografowie "artyści", dla których aparat jest przedłużeniem umysłu, narzędziem pracy twórczej a nie zarobkowej. artysta chodzi późno spać i dziwnie się ubiera. poza tym ma jedną zasadniczą wadę, która jest jednocześnie jego zaletą, artysta nie umie się sprzedać... fotograficzne piekło to poziom 1 - w tej grupie znajdują się głównie mężczyźni czyli "onaniści sprzętowi", dla których posiadanie dobrego sprzętu jest najważniejsze, mają więcej aparatów niż porządnych zdjęć.
jeśli chodzi o inne poziomy to np. poziom 4 - tworzą "pstrykacze" - czyli wszyscy gromadzący wspomnienia w postaci opasłych albumów ze zdjęciami. 
ten duchowy przewodnik Piksel uznał raczej za przestrogę niż za swój cel życiowy. 

zaraz po lekturze Miś szybciutko zabrał się do tworzenia swojego portfolio!

pierwsze wyzwanie fotograficzne przyszło wraz z przedwiośniem... Piksel zrobił kilka zdjęć roślince, która zakwita najwcześniej. tak, chodzi o przebiśnieg. w Polsce ta roślinka jest pod ścisłą ochroną, Miś naprawdę tego nie wiedział kiedy zrywał kwiatek!

oto przebiśnieg:

żeby zrobić takie zdjęcie trzeba podejść bardzo blisko. tryb makro jest bardzo pomocny. Piksel nawet wstrzymał oddech żeby uniknąć poruszeń, które mogą zepsuć ujęcie.

jak to mówią: "pierwsze koty za płoty"... Piksel bogaty o fotograficzne doświadczenie już nie może się doczekać kolejnego wyzwania. być może makro fotografia jest dla niego, w końcu sam jest bardzo mały..., ale jest za wcześnie zakładać, że w tej technice sprawdzi się najlepiej.
przed Pikselem jeszcze sporo fotograficznych tajemnic do odkrycia...

21.02.2014

Miś Policjant

według badań CBOS-u z kwietnia 2013 roku, 89% Polaków czuje się bezpiecznie w swoim miejscu zamieszkania. jest pewna formacja, która to poczucie bezpieczeństwa zapewnia - Policja.
do szeregu 100 tysięcy funkcjonariuszy Policji w Polsce chciałby należeć także jeden z Mulinowych Misiów!

oto Miś Policjant: 

Policja to umundurowana i uzbrojona formacja służb publicznych powołana do utrzymywania bezpieczeństwa i porządku publicznego. Policja składa się służby kryminalnej, prewencyjnej i wspomagającej.

Miś Policjant oprócz czapki policyjnej posiada lizak policyjny, czyli tarczę do zatrzymywania pojazdów, co jednoznacznie wskazuje, że mulinowy policjant jest z wydziału ruchu drogowego. 

zgodnie z tekstem ślubowania, każdy policjant zobowiązuje się strzec bezpieczeństwa Państwa i jego obywateli, nawet z narażeniem życia. każdy wykonując swoje zadania może użyć kajdanek czy pałki policyjnej. w polskiej policji 14% funkcjonariuszy to kobiety. według danych z 2008 roku w służbie było 1552 psów, większość to psy patrolowo–tropiące. Policja posiada także 49 koni służbowych (dane z 2008 roku). policjanci w Polsce noszą ciemnogranatowe mundury. 


16.02.2014

Drakula

na pewno każdy z Was słyszał sporo o Drakuli... a Mulinowego Misia a'la Dracula znacie?

oto Miś Drakula:


Drakula kojarzy się z Transylwanią i wampirami.
legendarny hrabia Drakula bohater książek i filmów ma swój historyczny pierwowzór. otóż pewien władca z XV wieku, Wład III Palownik rządzący Wołoszczyzną, Transylwanią i Mołdawią, nosił przydomek Drakula. podobno po śmierci zmienił się w wampira...

dawno dawno temu wierzono, że niektóre duchy wracają na świat jako upiory, w postaci olbrzymich nietoperzy by wysysać krew śpiących ludzi. ich ukąszenie oczywiście zmieniało osobę kąsaną w wampira...

Miś Dracula nie jest księciem wampirów, nie wybiera się nawet do Transylwanii. zupełnie nie przypomina władcy tyrana, mieszka w Polsce i nietoperzem nie jest. chociaż ma charakterystyczny kły to nigdy ich nie używał!
 

6.02.2014

Misie z jednej klasy

Misiolandia po raz pierwszy w swej historii doczekała się misiowej klasy maturalnej.

poniżej jest klasowe zdjęcie Mulinowych Misiów:


misiowa klasa składa się z 14 koleżanek i 11 kolegów.

opiekunami tych Misiów będą tegoroczni maturzyści. Misie trafią do swoich opiekunów w kwietniu. 

poniżej zdjęcia "legitymacyjne" całej misiowej klasy. 

na początek 11 kolegów:



 

 


 i 14 koleżanek:



 



 

1.02.2014

Cecilia

jakieś pół roku temu śliczna różowa Misia wybrała się w podróż do Skandynawii. pełna nadziei na wiele ciekawych przygód w dalekiej Szwecji wystroiła się najpiękniej jak potrafiła i fru... poleciała...

oto Cecilia:
wszystkie Misie czekały na wieści od Cecilii... ćwiczyły cierpliwość, telepatię, wróżenie z fusów i nic... nie potrafiły o swojej mulinowej siostrze zapomnieć...
jedno wiemy na pewno, Cecilia dotarła do swojej szwedzkiej opiekunki i tym samym jej pinezka na mapie świata jest najdalej wysunięta na północ!

zimą gdy niedźwiedzie hibernują, Mulinowe Misie instynktownie też są nieco ospałe. ostatnio senne umysły Misiów podczas jednej z sesji zbiorowego drzemania wpadły jednocześnie na ten sam pomysł. a mianowicie postanowiły mimo braku chęci niektórych opiekunów opowiadać historie nieopowiedziane... mówię Wam, lenistwo bywa twórcze. 

więc... mała Cecilia trafiła do Szwecji. 

IKEA, zespół ABBA, szwedzki stół, nagrodą Nobla, Pippi Pończoszanka, Zlatan Ibrahimović, to szybkie skojarzenia powiązane z nową ojczyzną Cecilii. podobno najbardziej rozpoznawalnym symbolem Szwecji jest jednak konik z Dalarna - figurka strugana z drewna sosnowego. hmm...
Królestwo Szwecji jest członkiem Unii Europejskiej, ale nie Unii Walutowej. 64% społeczeństwa to zdeklarowani ateiści. z innych ciekawostek, to np. podobno w języku szwedzkim nie istnieje słowo "proszę". by spotkać renifery trzeba odwiedzić Lapończyków na północy kraju, ale nie zimą, bo pod kołem podbiegunowym występuje wtedy noc polarna.
kojarzycie największą wyspę na Morzu Bałtyckim? to Gotlandia, należy do Szwecji. aaa i jeszcze jedno, nieco ekstremalną szwedzką niespodzianką kulinarną jest marynowany przez rok śledź z puszki... krzywicie się?

jeśli ktoś zawita do Szwecji pozdrówcie Cecilię od wszystkich Mulinowych Misiów!

27.01.2014

Modigliani

do grona Małych Podróżników jakiś czas temu dołączył Miś w kolorze nadziei z zawieszką w kształcie kuli ziemskiej. Miś pojechał do Holandii, do kraju tulipanów, wiatraków i chodaków. 

oto on, Modigliani:

Miś swoje imię pożyczył od włoskiego artysty Amedeo Clemente Modiglianiego, który żył i tworzył na przełomie XIX i XX wieku. tematem przewodnim twórczości Modiglianiego jest człowiek. najbardziej znane są kobiece akty i portrety o wydłużonych szyjach i oczach bez źrenic. 
mamy nadzieję, że to imię przyniesie Misiowi szczęście i ułatwi mu twórcze spojrzenie na otaczający go świat. z niecierpliwością czekamy na zdjęcia z Amsterdamu, nie chcemy by słuch o Modiglianim zaginął! 

Miś Modigliani mieszka w Holandii, państwie o dwóch stolicach, będącym monarchią konstytucyjną, gdzie podobno jest więcej rowerów niż mieszkańców, gdzie nie obchodzi się dnia kobiet za to jest festyn śledzia, gdzie 90% ludności zna język angielski i tyleż samo uważa, że do kawy należy podać ciastko.
w Holandii jest przyzwolenia dla miękkich narkotyków, dla związków między osobami tej samej płci, czy eutanazji.
Holandia to jeden z niewielu krajów na świecie, gdzie palacze sami skręcają sobie papierosy. kupują tytoń i bibułki i zwijają sobie papierosy jedną ręką jadąc na rowerze...

na razie wiemy, że Modigliani żyje szybko i dużo się uczy. poznał nieco luźny styl bycia swojego opiekuna. miał też okazję podglądać różne, nieco dziwne z perspektywy Małego Misia, zwyczaje. czekamy na więcej!


19.01.2014

Stomiś

pewien zupełnie zwyczajny szarobrązowy Mały Miś jak każdy mieszkaniec Misiolandii pragnął zostać wielkim podróżnikiem, gdy nagle... zamiast w Wielki Świat trafił do szpitala. dlatego na razie świat musi poczekać aż Miś oswoi się ze swoją nową sytuacją.

oto Stomiś:

jego imię powstało z połączenia słowa "miś" i nazwy zabiegu któremu musiał się poddać.

stomia (przetoka jelitowa) nie jest chorobą, jest zabiegiem ratującym życie, a polega na połączeniu jelita z powierzchnią ciała. najczęściej wyłoniona stomia jest kilkucentymetrowa, okrągła i różowa, przez nią treść jelitowa jest wydalana za zewnątrz do worka stomijnego. 

w Polsce ze stomią żyje około 40 tysięcy osób. www.stomicy.org - to ogólnopolski portal dla stomików. "celem portalu jest przybliżenie problemów osób ze stomią, jak również poprawa jakości życia pacjentów ze stomią."

Stomiś chciałby wszystkim powiedzieć, że stomia nie pozbawia nikogo atrakcyjności i nie powinna być pretekstem do niekochania.

Maja i bajkowa kraina

myślę, że pamiętacie małą fotografkę Maję. dzisiaj Maja chciała opowiedzieć o kolorowym pokoju który jest jej całym światem. to w nim Maja nie boi się marzyć...

ten świat nie jest wcale za siedmioma górami i siedmioma lasami, chociaż nic nie stoi na przeszkodzie by tak myśleć, od czasu do czasu.

do krainy tej wchodzi się normalnie przez drzwi, ale według Mai by poznać to, czym bajkowa kraina naprawdę jest, trzeba nauczyć się przechodzić przez magiczne lustro.


tuż za powierzchnią lustra znajduje się bardzo przyjazny świat, pełen wesołych postaci, ciepłych kolorów i pięknych krajobrazów. wszystko, co Maja jest w stanie sobie wyobrazić może się tam pojawić. tę niesamowitą okolice najlepiej zwiedza się z grzbietu pięknego rumaka.


fioletowy rumak jest świetnym przewodnikiem. tym razem zabrał Maję do pięknej królewny, która przy pysznej herbacie opowiadała Mai jak cudownie jest być księżniczką.


mijał czas, Maja się świetnie bawiła, ale czuła, że musi wracać do swojej opiekunki i świata po drugiej stronie lustra... próbowała iść przed siebie, ale w ogóle się nie przesuwała, to dziwne... zupełnie jak gdyby podłoga ruszała się sama i to w przeciwnym kierunki niż Maja chciała. w takiej sytuacji naprawdę nigdzie nie dotrze! czy to jest jakiś sen! dokładnie! kraina po drugiej stronie lustra to senna fantazja małej Mai.

tuż po przebudzeniu siedząc przy oknie Maja uśmiechała się do siebie na myślę, że kiedy tylko zechce może wrócić do swojej bajkowej krainy, gdzie spełni się każde jej marzenie...



10.01.2014

Toki i pieniądze

mówi się, że pieniądze szczęścia nie dają... ale Toki miał wiele frajdy robiąc sobie zdjęcia z monetami zgromadzonymi przez jego opiekunkę.
to, że Toki zainteresował się monetami wcale nie oznacza, że staje się materialistą. ależ nie, on tylko strasznie lubi odkrywać co kryje dom, w którym mieszka.

więc dzisiaj będzie o pieniądzach!


chyba najsłynniejsze przysłowie dotyczące mamony, to łacińskie... zaraz zaraz jak to było... patison na omlet? nie nie... chodzi o... "pecunia non olet", czyli pieniądze nie cuchną. Toki sprawdził i jest zdania, że pieniądze jednak mają swój zapach! natomiast cytowane przysłowie mówi o tym, że... źródło pozyskiwania pieniądza nie wpływa na jego wartość ani na jego wygląd zewnętrzny. (co oznacza, że zarówno sprzątaczka jak i biznesmen w portfelu mają pieniądze o takiej samej wartości, chociaż na pewno któreś z nich ma ich więcej)

otoczony monetami z różnych zakątków świata Toki poczuł się bogaty... w różne stopy metali ;) i przy okazji udało mu się zrobić zdjęcie z kimś znanym!


pieniądz to środek płatniczy występujący w formie banknotów (pieniądz papierowy), monet (pieniądz metalowy) oraz w formie pieniądza bezgotówkowego, tzw. rozrachunkowego, który ma postać elektronicznego zapisu na kontach bankowych (karty magnetyczne).

Toki spędził najwięcej czasu wśród pieniędzy metalowych. i tak, monety (bilon) jak każdy wie są okrągłe i powstają ze stopów metali, a ich produkcją zajmują się krajowe mennice. kształt bilonu dosłownie określa naturę pieniądza... wszystkie monety toczą się i co za tym idzie łatwo zmieniają właściciela.

ile jest walut na świecie? Toki nie wie dokładnie, ale na pewno ponad 100. listę najważniejszych walut świata otwiera m.in., USD - dolar amerykański, potem jest EUR - dolar z Eurolandu i GBP - funt brytyjski. unia monetarna Unii Europejskiej wciąż się rozrasta i tym samym Euro wypiera narodowe waluty. szkoda, bo to oznacza, że sporo monet wśród których Toki robił sobie zdjęcia to bezwartościowe metalowe krążki.


Toki dowiedział się, że można zarabiać na różnicach kursowych, kupując bądź sprzedając waluty... ale nie miał ochoty sprawdzać co to w ogóle znaczy.

mówi się, że pieniądze rządzą światem. Toki gdzieś tam głęboko w swoim mulinowym wnętrzu ufa, że jednak nie... ale choćby nawet bardzo chciał nic na to nie poradzi, że saldo konta bankowego stanowi niezmiernie ważną wartość dodaną do człowieka...

poniżej Toki prezentuje banknot złotowy o największym nominale i monetę o najmniejszej wartości.


… a tak na zakończenie Toki życzy wszystkim wystarczającej ilości banknotów i  bilonu oraz niskiej inflacji, korzystnych stóp procentowych, stop-lossów na odpowiednim poziomie i jeszcze tak na wszelki wypadek jakby wasze finanse nie układały się najlepiej – krewnych za granicą z szansą na pokaźny spadek!