08.07.2013

Lea w Mediolanie

mały skromny Miś trochę się bał wyruszając w swoją podróż do stolicy mody. myślał sobie, czy aby na pewno taki zwykły Mulinowy Miś będzie tam pasował?!

oto Lea:
nie wiem czy jej spódnica jest teraz modna, a może była modna w zeszłym sezonie..., ale to nieważne!

po przybyciu na miejsce Lea czuła się troszkę onieśmielona i niepewna co ją tutaj czeka, ale postanowiła jednak każdą chwilę wykorzystywać na odkrywanie gdzie teraz jest i z kim.
na razie niewiele widziała, ale z pogłosek wie, że o Mediolanie można powiedzieć naprawdę dużo! wszystko jest tutaj "naj": najpiękniejsze kobiety, najdroższe samochody i najlepsze krawaty na świecie. Lea też chce być "naj"!
na pewno wiecie, że Mediolan zaraz po Rzymie jest największym miastem Włoch. jest też jednym z najbogatszych miast Europy. moje dwa szybkie skojarzenia z tym miastem to: La Scala - najbardziej znana opera na świecie i San Siro - słynny stadion piłkarski.

Mediolan = Wielki Świat, a teraz ten świat jest bogatszy o jednego Mulinowego Misia!

już od pierwszych dni Lea zażywa egzotyki ;) pięknie się prezentuje na tym liściu prawda?
Lea jest od prawie tygodnia we Włoszech i śmieje się z siebie i ze swoich obaw, które miała. bo szybko się okazało, że nie można zbyt długo czuć się obco w nowym miejscu, a nieznajomi stają się bliskimi przyjaciółmi szybciej niż się tego spodziewamy. jedną z pierwszych lekcji Lei na nowym miejscu, jest właśnie to, że przebywając wśród nowych ludzi i ucząc się od nich stajemy się częścią ich świata. teraz Lea czuje się już swobodnie i jest gotowa by się zacząć bawić!

opiekunka Lei zapewnia, że Mała  jest w dobrych rękach.
oto dowód:
pozostałe Misie bardzo się z tego cieszą i są ciekawe jakie przygody czekają na nią w Wielkim mediolańskim Świecie.

o Lei możecie przeczytać także na blogu jej opiekunki tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz