16.09.2014

romantyczne pozdrowienia od Żulietty

Złombol 2014 ruszył w sobotę - 13 września, a już 17 będzie wielki finał wyprawy. gdzie są konkretne ekipy można sprawdzić na mapie Gdzie oni kurde są! 

w wyścigu bierze udział Mulinowy Miś o imieniu Żulietta. dzięki podglądaniu "centrum prasowego"  zielonego żuka na FB wiemy, jakie miejsca mijane przez załogę NT-KRK TEAM podobały się Żulietce najbardziej!

jest we Włoszech takie miasto, o którym czasami mówi się, że jest równie rzymskie jak Rzym. bogate w liczne zabytkowe mosty, łuki triumfalne, urokliwe uliczki i antyczne bramy czy place. zaprasza do siebie wielu turystów, a już najmocniej tych bardzo w sobie zakochanych. na obrzeżach tego miasta przecinają się dwie autostrady, A4 i A22. być może właśnie z tego powodu załoga żuka i nasza Mulinowa Podróżniczka przy okazji tutaj się zatrzymali.

tym miastem jest Werona. podobno zakochani przybywają tutaj na romantyczny spacer we dwoje, a ci nieszczęśliwie lokujący swoje uczucia piszą listy do Klubu Julii przy Kościele San Fancesco al Corso na via Shakespeare.

będąc w Weronie Żulietta oczywiście musiała odnaleźć dom swojej imienniczki Giulietty Capuletti.
słynny balkon - Casa di Giulietta
Żulietta zrobiła sobie zdjęcie na tle słynnego balkonu, a jej małe, aczkolwiek bardzo romantyczne, serduszko chciało wykrzyczeć te kilka słów: "Ach! gdzież jest mój Romeo?".
na zdjęciu w lewym dolnym rogu powinien się zmieścić posąg Julii, tak ochoczo molestowany przez turystów. podobno dotknięcie prawej piersi Julii ma przynieść szczęście w miłości.

w bramie prowadzącej na dziedziniec Casa di Giulietta zakochani z całego świata zostawiają swoje podpisy i krótkie wyznania. nie wiemy czy Żulietta dorzuciła tam coś od siebie, ale cieszymy się, że znalazła swój balkon!

po wizycie w Weronie Żulietta i reszta ekipy pomknęli na Lazurowe Wybrzeże i trafili do Cannes, stolicy światowego kina. tam Mulinowa Podróżniczka przybiła piątkę z Sylwestrem Stallone i jako że bierze udział w wyścigu popędziła szybko zielonym żukiem w dalszą podróż do Lloret de ​M​ar w Hiszpanii!

4 komentarze:

  1. Wspaniała wyprawa! A zdjęcie z balkonem swojej imienniczki to fajna sprawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawa wyprawa. Miś Podróżnik nie długo wyląduje chyba w Hiszpanii :)

    OdpowiedzUsuń