02.05.2013

Joy w Indiach

jakiego koloru jest szczęście? trudno powiedzieć, prawda?
a co to jest JOY? (z angielskiego) to swego rodzaju uniesienie, wielka radość, szczęście spowodowane czymś wyjątkowym, dobrym, przyjemnym. czyli bardzo pozytywne uczucie! i wiecie co? nowa opiekunka Mulinowego Misia właśnie tak nazwała swojego nowego przyjaciela!

a tak wygląda Joy:

Joy to kolejny Miś, który wybrał się w daleką podróż. między Polską a Indiami jest ponad 6 tys. km. sporo. na szczęście (oh wielka JOY!) pocztą lotniczą nie trwa to bardzo długo, zaledwie tydzień!
Mały Miś trafił na Goa, to stan na zachodnim wybrzeżu Indii obejmujący okoliczne wysepki. Goa nazywana bywa turystyczną mekką Indii. dlaczego? słońce, plaże, biały piasek, palmy... ahhh!
Indie wszystkim za pewne kojarzą się ze świętymi krowami, jogą i Tadż Mahal :) o i jeszcze Bollywood! Mała Joy ma nadzieję posmakować pysznej indyjskiej herbaty (oby tylko nie wpadła do filiżanki!) i nawąchać się przypraw... i może jeszcze uda jej się zrozumieć o co chodzi w krykiecie! hehehe. być może Joy przyślę do Misiolandii pocztówkę z pozdrowieniami ze swojego nowego domu. na pewno reszta Misiów się ucieszy!

na miejscu, w nowym domu Małej Joy czekała na nią koleżanka! każdy chyba przyzna mi rację, że dobre towarzystwo nie jest złe! oto nowe psiapsiółki! 





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz