02.12.2016

Miś Bunty na liściu o miedzianym kolorze

Ayubowan Drodzy Przyjaciele! 

czy zaciekawił Was tytuł tego posta? czy znacie miejsce na Ziemi, o którym mówi się w ten sposób? jeśli nie to strasznie się cieszymy, że dowiecie się tego od nas! ale najpierw chcemy Wam przedstawić nowego misiowego podróżnika, oto kolorowy Bunty:



w języku syngaleskim, którego użyliśmy także w powitaniu, බන්ටි (banṭi) oznacza "słodki".

więc gdzie teraz jest Miś Bunty? w olśniewającym kraju na wyspie klejnotów zwanej "perłą Oceanu Indyjskiego" zaledwie pięć stopni powyżej równika! już wiecie? otóż Bunty to nowy obywatel Sri Lanki! nowa ojczyzna Misia kiedyś nazywana Cejlonem, a przez pierwszego władcę o imieniu Vijaya: "liściem o miedzianym kolorze" ze względu na kształt wyspy (przypominający liść herbaty) i kolor lankijskiej gleby, bywa też nazywana "łzą Indii".


Sri Lanka kojarzy się z plantacjami herbaty, słoniami indyjskimi, "końcem świata", a także z kamieniami szlachetnymi. ponadto robi się tutaj papier ze słoniowych odchodów, serio, TUTAJ więcej szczegółów. 13-go kwietnia obchodzony jest Nowy Rok, a każda pełnia księżyca to święto. je się tutaj palcami i lubi grać w krykieta... pomimo skojarzeń ze słynną herbatą cejlońską Sri Lanka jest głównym producentem... cynamonu. zapamiętajcie też, że pierwszym premierem kobietą w historii świata była premier Sri Lanki - pani Sirimavo Bandaranaike! 

wiedzieliście, że zanim Sri Lanka zapachniała herbatą miała stać się potęgą w produkcji kawy? poważne biznesowe marzenia Brytyjczyków pokrzyżował jednak atak grzyba i wtedy niejaki James Taylor zasadził pierwsze herbaciane krzewy... dzięki James!
nie pytajcie nas czy Kolombo jest stolicą Sri Lanki, czy jednak Kotte, sami nie wiemy.

na Sri Lance można odnaleźć liczne buddyjskie ośrodki kultu. np. święte drzewo Bo wyhodowane z pędu z drzewa pod którym Budda osiągnął oświecenie, czy też, prawdopodobnie najczęściej odwiedzaną, świątynię z relikwią zęba Buddy. zaraz Wam opowiemy o innej świątyni, ale nie możemy nie wspomnieć o pewnej górze o nazwie Szczyt Adama. ma ona jakieś 2243 m n.p.m i kształt piramidy, a na jej szczycie znajduje się 1,5 metrowe podłużne zagłębienie, któremu 4 religie przypisuje święte znaczenie... i tak dla buddystów to oczywiście ślad po stopie Buddy, dla wyznawców hinduizmu, to jednak ślad Śiwy, dla chrześcijan była tutaj stopa św. Tomasza, według muzułmanów zaś ślad ten zostawił po sobie Adam, pierwszy człowiek. a o Moście Adama słyszeliście? 


no dobrze, czas na miasto w środkowej części Sri Lanki o nazwie Dambulla, gdzie znajduje się Złota Świątynia, czyli pięć jaskiń z okresu od I wieku p.n.e. do XVIII. 


rzućcie okiem na pocztówkę od Misia Bunty właśnie z Dambulla:


Złota Świątynia to najpopularniejszy, największy i najlepiej zachowany świątynny kompleks jaskiń na Sri Lance do którego pielgrzymują wyznawcy buddyzmu i hinduizmu. składa się z pięciu jaskiń z licznymi rzeźbami i obrazami z życia Buddy. malowidła ścienne zajmują powierzchnię 2100 metrów kwadratowych.  jest tutaj ponad 150 posągów Buddy (w tym 15-metrowy posąg Leżącego Buddy), trzy posągi królów Sri Lanki oraz cztery posągi bogów i bogiń (np. Wisznu i Ganesha). 


spójrzcie jeszcze na piękny znaczek pocztowy, jest na nim wargacz leniwy (Melursus ursinus) nasz indyjsko-lankijski kuzyn.

wargacz leniwy (sloth bear) jest bardzo kudłaty (nawet na uszach!), ma jasny pysk i pazury oraz znak "v" lub "y" na klatce piersiowej. na pewno leniwy nie jest skoro musi stawiać czoło lampartom i słoniom! lubi termity i mrówki. miodem nie pogardzi. jest nieco niegrzeczny i mlaska przy jedzeniu, ale to wszystko przez te ruchliwe wargi... ma też najdłuższy ogon wśród misiowatych. raczej woli nocne życie i świetnie się wspina, potrafi też udawać leniwca zwisając z drzewa głową w dół. nie zasypia na zimę. nieźle pływa, ale gdy pada lubi siedzieć w jaskini. 
fajnego mamy kuzyna prawda?