23.02.2013

Filip


zielony Mały Miś, czyli Filip swoją podróż do nowego domu wspomina dobrze, może dlatego, że nie podróżował sam. chyba właśnie w tym tkwi sekret... dobrze jest być z kimś.

Filip postanowił zaskoczyć swojego nowego opiekuna swoją pomysłowością. 

wydostanie się z koperty potraktował jako swego rodzaju misję specjalną! cóż za bohater. ocalił swoich współtowarzyszy podróży i zyskał przydomek "Filip Agrafa". brawa dla Filipa!

nowy opiekun obiecał zabrać Filipa do Krakowa. ...ale szczęściarz!
Filip jak prawdziwy turysta zobaczy Wawel, Rynek, Kopiec Kościuszki... każdy Miś będzie mu zazdrościł! 
zasmakuje też studenckiego życia i będzie jeździł tramwajem! 
powodzenia Filip!

przyjaciele z koperty już pewnie się nie spotkają ale na szczęście mają wspólne zdjęcie. Filip zapewnia, że jeszcze o nich usłyszymy. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz