08.02.2017

Gi-Gi i jej piękna wyspa

czytaliśmy dosyć dawno temu o pewnym profesorze z chińskiego uniwersytetu bodajże w Syczuanie, u którego za spóźnienie się na zajęcia trzeba wykaligrafować 1000 razy znak "biang", najbardziej złożony znak pisma chińskiego. jego napisanie wymaga 57 pociągnięć pędzlem. a jak się to robi zobaczycie TUTAJ. przypomniało nam się to gdy poznaliśmy imię Misia, którego pod koniec 2016 roku wysłaliśmy w daleką podróż...

nowy Miś Podróżnik nosi egzotyczne imię zapisane chińskimi znakami. (strasznie się cieszymy, bo było to na naszej liście marzeń już od dawna). 黃吉吉, (Gi-gi, Huang)


z Misiolandii do nowego domu Miś podróżował tylko 9 dni! a gdzie jest teraz? na wyspie na Oceanie Spokojnym odkrytej w 1517 roku przez Portugalczyków płynących do Japonii. ta wyspa to Tajwan (z portugalskiego Ilha Formosa czyli piękna wyspa)!

cudownie, prawda? i strasznie chcielibyśmy Wam opowiedzieć o wszystkich ciekawych miejscach smakach i zapachach "from Taiwan", a nawet o tych "made in Taiwan", ale opiekun naszej mulinowej Gi-Gi zapomniał o wysłaniu obiecanych zdjęć.

jest nam smutno, a nawet bardziej niż smutno. bo przecież w zakładce instrukcja obsługi (po polsku i angielsku) jest jasno i wyraźnie napisane o co prosimy i co dzieje się gdy nie spełni się obietnic złożonych Mulinowym Misiom.

nie jesteśmy naiwni i wiemy, że takie sytuacje się zdarzać będą, bo przecież już się zdarzyły nie raz.. i pomimo rozczarowania jakie czujemy, wciąż ufamy, że są osoby, który naprawdę chcą pokazać nam kawałek swojego świata.

pozdrawiamy wszystkich prawdziwych przyjaciół Mulinowych Misiów! pamiętajcie, że nawet maleńki kawałek waszego czasu poświęcony na zrobienie zdjęcia z którym z nas albo wysłana pocztówka jest dla nas (a zwłaszcza dla Ani) dowodem, że Misiolandia ma sens.

2 komentarze: