29.09.2014

Vatzi

w podróży życzliwość napotkanych ludzi jest bardzo ważna. niepisana zasada szeroko rozumianej gościnności każe ofiarować swojemu gościowi to, co najlepsze. w mniemaniu Mulinowych Podróżników, dodatkowo oznacza dzielenie się swoim światem i różnymi pasjami. dlatego kolejny Miś zanim wyruszył w swoją podróż skupił się na wykreowaniu odpowiedniego wizerunku, który będzie pasował do tego jaki jest jego opiekun. nie wiemy czy pakując się do koperty wiedział do czego służy przedmiot dyndający tuz przed nim, ale na pewno teraz już wszystko jest dla niego jasne.

oto Vatzi, gitarzysta amator:

 
Vatzi nie jest pierwszym w Misiolandii fanem gitary, może pamiętacie Carmelo, Misia który mieszka we Włoszech?
przy okazji opowiadania o Carmelo ustaliliśmy, że do grania na gitarze potrzebne są palce. na szczęście w przypadku Vatzi sprawa ma pozytywne zakończenie, ponieważ Vatzi nie będzie grał na gitarze swojego opiekuna, ale na swojej własnej, a ta, zupełnie jak on sam, jest oczywiście magiczna!
jest też drugi powód dla którego Vatzi chce grać na gitarze... podobno pasje są po to by dzielić je z innymi.
a z resztą czegóż się nie robi by zaimponować ukochanej! ciekawe co Vatzi zagrał swojej Avis... zauważyliście ten romantyczny nastrój unoszący się nad nimi?

miłość i muzyka mają się ku sobie zupełnie jak te dwa Mulinowe Misie, prawda?
Vatzi i Avis

12 komentarzy:

  1. Oj zagrał, zagrał ;)
    Obydwa misie są wspaniałe i już niedługo ruszą w swoją pierwszą podróż :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) duet z nich nie byle jaki!

      pozdrawiamy!

      Usuń
  2. Fajne są te misiaki, a opowieści jak zwykle fantastyczne i z polotem :)
    Gorące uściski :)

    OdpowiedzUsuń
  3. "Gdybym miał gitarę..." Vatzi ma i z pewnością da sobie radę! :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Och jaka piękna para :) Przesłodkie Mulinowe Misie :)

    OdpowiedzUsuń