01.12.2013

Rojek, koledzy i piasek

mały niebieski Rojek dawno się nie odzywał, nie chwalił, nic nie wspominał gdzie był, co robił i z kim... aż tu nagle pewnego dnia spotkał dwa Misie z Misiolandii i przy okazji wygadał się gdzie był na wakacjach!


kiedy spotyka się starych-nowych znajomych trzeba to jakoś uczcić.



 i tak przy kawie i słodkich bezach, gdy za oknem śnieg i zimno, Rojek mógł swoim przyjaciołom nareszcie co nieco o wakacjach poopowiadać. a jest o czym!

w mulinowym serduchu małego Rojka wciąż żywe jest wspomnienie gorącej plaży, promieni słońca oraz słonej wody. a wrażenia te przywiózł znad Bałtyku, a może znad Balatonu? z resztą z misiowej perspektywy szczegół taki naprawdę nie ma znaczenia...

a tak właśnie wyglądał Rojek gdy się opalał na tamtej bezkresnej piaskowej pustyni... 



w otoczeniu takich okoliczności przyrody Rojek zamienił się w małego filozofa. kierując swój pyszczek w stronę słońca rozważał ogrom piaskowego krajobrazu i zastanawiał się, całkiem serio, ile ziarenek piasku znajduje się przed nim i za nim... czy ktoś to w ogóle obliczyć może?

ktoś kiedyś powiedział, że gwiazd jest dziesięć razy więcej niż ziarenek piasku. hmm, więc bardzo dużo, a z perspektywy Mulinowego Misia zbyt wiele by to zrozumieć...

te wakacyjne wojaże, słoneczne kąpiele i filozofowanie na złotej plaży zostaną z Rojkiem na zawsze...

6 komentarzy:

  1. O jaki plażowicz!
    Misio Zebra pozdrawia!!:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana nominowałam Ciebie do zabawy LBA - jeżeli wyrazisz chęć udziału będzie fajnie - jeżeli nie - nic się nie stanie - zrozumiem :) Ale Ja ZAPRASZAM DO WZIĘCIA UDZIAŁU W ZABAWIE! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie świetne są te misie ;)
    obserwuję i pozdrawiam :*
    http://mylifeisadreamx3.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. z wielką przyjemnością czyta się opowieści o przygodach Twoich misiaków :) Super

    OdpowiedzUsuń