19.12.2013

Felipe i świateczny czas

pewnego dnia gdy mały Felipe obudził się, jego londyńska rezydencja nie wyglądała już tak samo. obecność nowych dekoracji nieco zaskoczyły Małego Misia. hmmm, ale po co i dla kogo to wszystko...

na jednej z półek zrobiło się dosyć tłoczno... Felipe wskoczył w tłum i zapytał, kim są i po co przyszli!

nieznane istoty okazały się dekoracją świąteczną, ich zadaniem, a zarazem przeznaczeniem, jest udział w scence rodzajowej na temat narodzin małego człowieka, który dla 33% ludności świata jest Bogiem. chodzi o Jezusa, który urodził się jakieś 2000 lat temu w Betlejem i co roku 25 grudnia na pamiątkę tego wydarzenia świat się zmienia! czasami ta owa przemiana dotyczy tylko przystrojenia miast i miasteczek kolorowymi światełkami, a czasami wiążę się z wewnętrzną metamorfozą ludzi, którzy odkrywają w sobie wiele miłości do siebie nawzajem i całego świata.

wiedzę o nadchodzących świętach Felipe czerpał głównie od bardzo rozgadanego Baranka, członka ekipy stajenki betlejemskiej.


tenże Baranek, czy może nawet Owca, wspomniał, że najbardziej rozpoznawalnym symbolem świąt Bożego Narodzenia jest choinka, czyli drzewko iglaste (żywe lub sztuczne) ozdobione np. szklanymi bombkami o różnych kształtach oraz sznurami kolorowych światełek. to właśnie wokół takiego pięknego drzewka gromadzą się rodziny by śpiewać kolędy lub po to, by poszukać pod nim jakichś prezentów.

Felipe tylko przez chwilę stał się ozdobą swej domowej choinki.


z perspektywy bombki choinkowej Mały Miś dostrzegł nową roślinkę nieopodal drzewka, na którym dyndał.


ta ciekawa czerwona roślina to wilczomlecz nadobny, zwany poinsecją lub po prostu gwiazdą betlejemską. pochodzi z Meksyku. w zasadzie jest rośliną, która cieszy oko przez jakieś 3 miesiące.

ten świąteczny czas, o którym Felipe jeszcze parę dni temu nic nie wiedział, to nie tylko ozdoby i dekoracje, to czas, w którym bycie razem z tymi, których się kocha, nabiera niemalże magicznego znaczenia. to czas, kiedy dzielenie się tym, co w Nas najlepsze, w otoczeniu kolorowych ozdób lub bez nich, staje się najważniejsze.

8 komentarzy:

  1. Piękna opowieść, prawdziwie świąteczna, a Felipe jest prawie jak wędrowiec, dla którego stawiamy dodatkowe nakrycie...
    Pozdrawiam prawie świątecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że Felipe dzielnie pomaga przed świętami. Zdjęcia sa obłędne!!!! mAsz bombowe pomysły. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. I admire the beneficial data you offer in your articles or blog posts. Ill bookmark your blog and have my kids check up right here usually. Im very sure they will learn lots of new things here than anybody else!
    jeux de king

    OdpowiedzUsuń
  4. No tak, święta zbliżają się wielkimi krokami, więc czas ubierać choinkę i ...lepić pierogi ;) Opowieść iście przedświąteczna:)

    OdpowiedzUsuń
  5. aż się ciepło na sercu zrobiło :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z okazji Świąt Bożego Narodzenia życzę Tobie i Twoim Misiakom dużo radości i miłości :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mimo, że już po świętach to i tak bardzo przyjemnie się czytało :) Szczęśliwego Nowego Roku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczęśliwego i bogatego w podróże!

      Usuń