09.04.2013

Filip na uniwersytecie!

Mały zielony Filip z wielu obietnic swojego opiekuna najmocniej nie mógł sie doczekać "zasmakowania studenckiego życia"! to znaczy trochę je już posmakował, w końcu mieszka ze studentem! ale jeden student to mało..., cały uniwersytet to już imponujące "coś".Filip wybrał się na Dni Otwarte AGH aby (wraz z maturzystami) sprawdzić co ma do zaoferowania Alma Mater jego opiekuna. i... już od holu głównego Filipowi dech zaparło.  wyobraźmy to sobie... Mały Miś na Wielkim Uniwersytecie! - tysiące ludzi, dziesiątki stanowisk, nad głową latają sterowce i samoloty, balony, po podłodze jeżdżące roboty, dinozaur, student zwisający na linie z balkonu, ciekły azot, panowie i panie w krakowskich i górniczych strojach, prawdziwy dzwon spiżowy, telewizja, radio, gazeta... jeszcze mini kopalnia węgla i szyb z ropą naftową...
Filip sobie dynda i nawet nie wie ile może zamieszania sprawić zabawa takim kurkiem (gdyby to był prawdziwy rurociąg, rzecz jasna)

Oj działo się, działo... Aby to wszystko ogarnąć Filip wspiął się na najwyższy balkon i stamtąd obserwował całe zamieszanie. 

od nadmiaru wrażeń każdemu by zaschło w gardle... więc przyszedł czas by Filip posmakował (dosłownie) studenckiego życia. 

chyba fajnie jest być studentem... 

2 komentarze:

  1. Studenckie życie to w sam raz życie dla Misia. I choć piwo duże to i tak jak każdy student sobie poradzi z każda ilościa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oh piwo?? a nie soczek jabłkowy?? ;)

      Usuń